Zapłacił ponad 3,5 tys. zł za pellet, który nie dotarł. Policja przypomina, jak sprawdzić sprzedawcę przed przelewem.
Wraz ze zbliżającym się sezonem grzewczym rośnie zainteresowanie zakupem opału, między innymi pelletu. Policjanci przestrzegają przed pochopnym zamawianiem go przez internet. Niska cena i profesjonalna prezentacja oferty nie dają pewności, że sprzedawca jest uczciwy.
W ostatnich dniach do Komisariatu Policji w Nowogrodźcu zgłosił się mężczyzna, który padł ofiarą oszustwa przy zakupie pelletu. Znalazł ofertę sprzedaży opału i zamówił dwie palety. Na e-mail otrzymał potwierdzenie zamówienia oraz dane do zapłaty. Za towar przelał ponad 3,5 tysiąca złotych.
Pellet nie został dostarczony, mimo że płatność została zrealizowana. Po mniej więcej miesiącu oczekiwania mężczyzna skontaktował się ze sprzedawcą. Usłyszał, że dostawa się opóźnia z powodu dużej liczby zamówień. Później poinformowano go o anulowaniu zamówienia i obiecano zwrot pieniędzy. Środki nie trafiły jednak na jego konto.
Następne próby skontaktowania się ze sprzedawcą były bezskuteczne. Podany numer telefonu przestał odpowiadać, a kupujący nie dostał ani pelletu, ani zwrotu wpłaconej kwoty.
Bolesławieccy policjanci apelują o ostrożność podczas zakupów w sieci. Przed dokonaniem płatności warto sprawdzić firmę, jej adres i opinie klientów, a także zweryfikować, od jak dawna działa sklep oraz czy dane kontaktowe są prawidłowe.
Szczególną czujność powinny wzbudzić ceny opału wyraźnie niższe od rynkowych. Nie należy polegać wyłącznie na profesjonalnym wyglądzie strony internetowej. Warto również sprawdzić numer rachunku, rozważyć płatność przy odbiorze lub inną bezpieczną metodę zapłaty, a także zachować korespondencję ze sprzedawcą, potwierdzenie zamówienia i dowód płatności.
Źródło danych: policja.gov.pl